sobota, 14 grudnia 2013

~Rozdział pierwszy~

-Chcę cię.
-Hahaha.. Przestań Axel mnie łaskotać  !
-Ty mnie nie chcesz prawda?
-Przestań proszę chociaż ten jeden raz nie zadawaj mi tego pytania przecież wiesz że jesteśmy przyjaciółmi i nic więcej z tego nie wyjdzie.
-Ale dlaczego nie możemy spróbować!?
-Kurwa Axel! Wiesz nie wiedziałam że jesteś taki dociekliwy… Zaprosiłam cie tu po to żeby porozmawiać normalnie a nie  o tym czy nasz związek kiedyś się zacznie.
-No przecież rozmawiamy  do cholery o co ci chodzi?
-Ale nie tak posłuchaj i w końcu zrozum nie byliśmy, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy razem rozumiesz!?
-Wiesz co kiedy się poznaliśmy myślałem że jesteś inna nie chcesz mnie dlatego że jestem, że jestem za brzydki czy co ??
-Nie proszę chociaż jeden raz posłuchaj mnie uważnie! Nie będziemy razem bo  jesteś  za młody do cholery rozumiesz?
-Mogę się zmienić jeżeli to pomoże.
-Nie proszę nie zmieniaj się z tego powodu, proszę.
-Okej, wiesz co nie chce mi się gadać idę do domu, cześć!
-Axel poczekaj!
-Do jutra może!
-Cześć.

W tej samej chwili dzwoni komórka Amandy.

-Halo…
-Cześć  kumpelo! Idziesz na imprezę? Jest dzisiaj w Alvaic.
-Pewnie czemu nie i tak nie mam co innego do roboty której się zaczyna ?
-O  23:00 to co będziesz?
-Jasne że tak nie mogła bym tego przegapić! A właściwie dobrze że dzwonisz masz chwilkę?
-Oczywiście że tak jestem w domu i oglądam durne filmy w TV haha…
-To świetnie może wpadniesz?
-Zaraz będę.

Godzinę później. Karin jest już na miejscu. Dziewczyny poważnie rozmawiają o  Axlu.

-Czy nie lepiej by było gdyby  Axel już się z nami nie trzymał wydaje mi się ze lepiej tak …
-Amanda kurwa no! On jest jeszcze szczeniakiem a ty jesteś dorosłą suką. Nie wie co mówi.
-Ale tak nie może być rozumiesz on musi się od nas odczepić nie może za nami ciągle łazić i być zawsze
gdzie my.
-No to z nim porozmawiaj ja nie mam zamiaru z nim gadać. A po za tym nie chłopacy to zrobią a my chodźmy się bawić impreza czeka!
-No dobra…
-To chodź, musisz dać mi swoje ciuch bo moje już SA stare haha!
-Okej to idź do mojego pokoju  ja zaraz przyjdę.
-Dobra jak
chcesz.
W dzień imprezy


-Musimy częściej tu wpadać!
-No pewnie że tak!
-Idę do baru może spotkam tam jakiegoś fajnego chłopaka idziesz ze mną?
-Nie dzięki po tańczę jeszcze wpadnę potem.
-Okej jak chcesz spotkamy się później.

Kilka chwil później do Amandy podchodzi chłopak. Wysoki i umięśniony mężczyzna z lekkim zarostem na twarzy i wytatuowaną ręką.

-Mogę się przyłączyć?
-Pewnie że tak.
-Jesteś sama czy z przyjaciółmi? Jak chcesz zabiorę cie do moich znajomych pobawimy się razem maleńka.
-Nie dzięki jestem tu z koleżanka a właściwie to ona gdzieś poszła wię w obecnej chwili bawię się sama.

...

wtorek, 10 grudnia 2013

~Opis ~

    Krótki opis opowiadania:

      Dzień krótki jak zwykle ale i tak potrafiłam go wykorzystać. Ciągłe imprezowanie nie nudziło mi się nigdy. I tak nie miałam co robić w moim „domu” o ile można  w ogóle  go tak nazwać. Stara rudera, która  nie nadawała się do zamieszkiwania. Stare okna nadawały się do wymiany ale mój ojczym, który po śmierci matki popadł w nałóg picia alkoholu niczym się nie interesował. Mój młodszy brat, który musiał mieszkać w czystym środowisku niestety ale musiałam go oddać do domu dziecka inaczej by zamarł. Ja w przeciwieństwie do ojczyma potrafiłam sobie poradzić i nie przebywałam w domu prawie zawsze, ponieważ ciągle chodziłam na imprezy ze znajomymi i dobrze się bawiłam. Nikogo nie obchodziłam więc nie musiałam martwic się o czas tak jak inni że musieli wrócić już o 2 rano. Czasami myślałam że lepiej by mi było również z taką opieką rodzica ale po chwili zapominałam i bawiłam się dalej. Nie bałam się już o mojego brata bo wiedziałam że śpi w czystym i zadbanym miejscu, a ojczym w ogóle mnie nie obchodził mógł nawet zgnić w tej ruderze.