wtorek, 10 grudnia 2013

~Opis ~

    Krótki opis opowiadania:

      Dzień krótki jak zwykle ale i tak potrafiłam go wykorzystać. Ciągłe imprezowanie nie nudziło mi się nigdy. I tak nie miałam co robić w moim „domu” o ile można  w ogóle  go tak nazwać. Stara rudera, która  nie nadawała się do zamieszkiwania. Stare okna nadawały się do wymiany ale mój ojczym, który po śmierci matki popadł w nałóg picia alkoholu niczym się nie interesował. Mój młodszy brat, który musiał mieszkać w czystym środowisku niestety ale musiałam go oddać do domu dziecka inaczej by zamarł. Ja w przeciwieństwie do ojczyma potrafiłam sobie poradzić i nie przebywałam w domu prawie zawsze, ponieważ ciągle chodziłam na imprezy ze znajomymi i dobrze się bawiłam. Nikogo nie obchodziłam więc nie musiałam martwic się o czas tak jak inni że musieli wrócić już o 2 rano. Czasami myślałam że lepiej by mi było również z taką opieką rodzica ale po chwili zapominałam i bawiłam się dalej. Nie bałam się już o mojego brata bo wiedziałam że śpi w czystym i zadbanym miejscu, a ojczym w ogóle mnie nie obchodził mógł nawet zgnić w tej ruderze.

1 komentarz: