-Hahaha.. Przestań Axel mnie łaskotać !
-Ty mnie nie chcesz prawda?
-Przestań proszę chociaż ten jeden raz nie zadawaj mi tego pytania przecież wiesz że jesteśmy przyjaciółmi i nic więcej z tego nie wyjdzie.
-Ale dlaczego nie możemy spróbować!?
-Kurwa Axel! Wiesz nie wiedziałam że jesteś taki dociekliwy… Zaprosiłam cie tu po to żeby porozmawiać normalnie a nie o tym czy nasz związek kiedyś się zacznie.
-No przecież rozmawiamy do cholery o co ci chodzi?
-Ale nie tak posłuchaj i w końcu zrozum nie byliśmy, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy razem rozumiesz!?
-Wiesz co kiedy się poznaliśmy myślałem że jesteś inna nie chcesz mnie dlatego że jestem, że jestem za brzydki czy co ??
-Nie proszę chociaż jeden raz posłuchaj mnie uważnie! Nie będziemy razem bo jesteś za młody do cholery rozumiesz?
-Mogę się zmienić jeżeli to pomoże.
-Nie proszę nie zmieniaj się z tego powodu, proszę.
-Okej, wiesz co nie chce mi się gadać idę do domu, cześć!
-Axel poczekaj!
-Do jutra może!
-Cześć.
W tej samej chwili dzwoni komórka Amandy.
-Halo…
-Cześć kumpelo! Idziesz na imprezę? Jest dzisiaj w Alvaic.
-Pewnie czemu nie i tak nie mam co innego do roboty której się zaczyna ?
-O 23:00 to co będziesz?
-Jasne że tak nie mogła bym tego przegapić! A właściwie dobrze że dzwonisz masz chwilkę?
-Oczywiście że tak jestem w domu i oglądam durne filmy w TV haha…
-To świetnie może wpadniesz?
-Zaraz będę.
Godzinę później. Karin jest już na miejscu. Dziewczyny poważnie rozmawiają o Axlu.
-Czy nie lepiej by było gdyby Axel już się z nami nie trzymał wydaje mi się ze lepiej tak …
-Amanda kurwa no! On jest jeszcze szczeniakiem a ty jesteś dorosłą suką. Nie wie co mówi.
-Ale tak nie może być rozumiesz on musi się od nas odczepić nie może za nami ciągle łazić i być zawsze gdzie my.
-No to z nim porozmawiaj ja nie mam zamiaru z nim gadać. A po za tym nie chłopacy to zrobią a my chodźmy się bawić impreza czeka!
-No dobra…
-To chodź, musisz dać mi swoje ciuch bo moje już SA stare haha!
-Okej to idź do mojego pokoju ja zaraz przyjdę.
-Dobra jak chcesz.
W dzień imprezy
-Musimy częściej tu wpadać!
-No pewnie że tak!
-Idę do baru może spotkam tam jakiegoś fajnego chłopaka idziesz ze mną?
-Nie dzięki po tańczę jeszcze wpadnę potem.
-Okej jak chcesz spotkamy się później.
Kilka chwil później do Amandy podchodzi chłopak. Wysoki i umięśniony mężczyzna z lekkim zarostem na twarzy i wytatuowaną ręką.
-Mogę się przyłączyć?
-Pewnie że tak.
-Jesteś sama czy z przyjaciółmi? Jak chcesz zabiorę cie do moich znajomych pobawimy się razem maleńka.
-Nie dzięki jestem tu z koleżanka a właściwie to ona gdzieś poszła wię w obecnej chwili bawię się sama.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz